| Marzec 2008 |
|
* W artykule Jakiej prawicy Polacy potrzebują? (Dziennik, 22-24 marca 2008) Robert Krasowski polemizuje z Michalem Szułdrzyńskim, który zarzucał linii programowej „Dziennika” poprzestanie na pewnym minimalizmie programowym. Ten minimalizm, zdaniem redaktora naczelnego Nowego Państwa sprawia, że ideowe różnice miedzy „Dziennikiem” a ”Gazetą Wyborczą” stają się bardzo małe. Główne elementy odpowiedzi Krasowskiego można sprowadzić do dwóch tez. Po pierwsze, prawicę i polityczny konserwatyzm z natury cechuje niechęć do całościowych programów, które należałoby narzucać innym. Konserwatysta raczej walczy z podobnymi pokusami, które od kilkuset lat są zrodzonymi na lewicy pomysłami na uszczęśliwienie innych. Po drugie, „prawica zdobyła w Polsce wszystko, co można było zdobyć”, a dalsza pogoń za „twardymi wartościami” będzie prowadzić do prawicowego ekstremizmu i ostatecznie jakiejś formy rezerwatu dla „znudzonych szarą codziennością publicystów”. Pierwsza teza Krasowskiego wydaje się mocno wątpliwa z dwóch powodów. Primo, istnieje wiele rodzajów konserwatyzmu. Secundo, ten proponowany konserwatywny minimalizm wydaje się mocno wątpliwy i podejrzany w sytuacji, gdy jako część Unii Europejskiej jesteśmy i będziemy poddani bardzo agresywnej ofensywie politycznego, prawnego i obyczajowego liberalizmu. Chyba, że kompetencje Parlamentu Europejskiego, legalizacja związków homoseksualnych, anty-chrześcijański fundamentalizm laicki to postawy, które nie budzą obaw i nie rażą konserwatysty Krasowskiego. W takim jednak razie, jego konserwatyzm jest inny od konserwatyzmu Szułdrzyńskiego jak również tego reprezentowanego przez autora tych uwag. To, co razi w analizach Krasowskiego to przede wszystkim przekonanie o istnieniu jakiegoś bezpiecznego status quo w Polsce, którego zachowywaniem jedynie powinna zająć się prawica. Chciałbym wierzyć, że polscy konserwatyści mają rzeczywiście jakiś pomysł na zachowanie kultury zdrowego rozsądku w naszym nadal jeszcze chrześcijańskim kraju. Ucieszyłem się widząc w kolejnych numerach Dziennika i Rzeczypospolitej artykuły cenionych przeze mnie autorów, którzy potwierdzili moje intuicje: Rafał Matyja, Nie ma jednego konserwatyzmu, Dziennik 25.03.2008; Bronisław Wildstein, Prawica, konserwatyzm, modernizacja, Rzeczypospolita 29-30 marca 2008. |
